Sałatka z arbuza i fety
- Na początek: niesamowicie orzeźwiająca sałatka. Kojarzy mi się ze wszystkim co wakacyjne. Można ją jeść samą lub ze świeżą bagietką. Ostatnio znajomi podali tę sałatkę posypaną łuskanym uprażonym słonecznikiem. Najlepiej smakuje zaraz po zrobieniu, choć przyznam się, że jeszcze nigdy mi nie została nawet resztka z niej, mogę sobie jedynie wyobrazić jak
smakowały by resztki następnego dnia:-) Składniki: arbuz ser Feta czarne oliwki czerwona cebula sok wyciśnięty z całej cytryny oliwa z oliwek / z pierwszego tłoczenia/ można użyć też oleju arachidowego
- Cebule należy pokroić w pióra, zalać sokiem z cytryny i odstawić na ok 2 godziny. Dzięki temu będzie mniej ostra. Potem wystarczy pokrojone w miarę równe kawałki arbuza i fetę ułożyć w misce lub na talerzu, posypać oliwkami i odcedzoną z soku cebulą. Można całość lekko wymieszać ale można też ułożyć ładne warstwy. Całość najlepiej pokropić oliwą. Można też lekko skropić sokiem z cytryny / nowo wyciśniętym, nie tym od cebuli!/. Jeśli brakuje wam czegoś zielonego w sałatce to idealne będą lekko porwane liście świeżej mięty. Smacznego!!! czekam na Wasze wrażenia.
O właśnie zjadłam na sniadanie:)
OdpowiedzUsuń